|
W terminie 2-11/12.11.2007 45 osobowa grupa lekarzy stomatologów oraz przedstawicieli firm przebywała w Chinach, na wyjeździe, który połączył w sobie wiele funkcji.
Lekarze stomatolodzy mieli 5 godzinne szkolenie z periodontologii, odwiedzili wystawę DENTECH, gdzie mieli możliwość zrobienia zakupów instrumentów i urządzeń do swoich gabinetów. Przedstawiciele firm odwiedzili wystawę DENTECH, nawiązując nowe kontakty z bardzo prężnie działającymi firmami chińskimi, zapoznali się ze specyfiką stomatologicznego rynku chińskiego, a także mieli okazję porównać ceny na rynku polskim i chińskim.
Wszyscy razem mieli ponadto bardzo bogaty program zwiedzania, który pozwolił na zapoznanie się z historią oraz teraźniejszością Chin, kraju, który w najbliższym czasie będzie jedną z największych potęg świata i który jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się państw świata.
Dzień pierwszy: 2.11.2007
Grupa spotkała się na lotnisku w Warszawie, skąd wyruszyła w daleką podróż do Kraju Środka, z prawie 10 godzinną przerwą w Helsinkach. Kilkanaście osób wykorzystało tę przerwę, aby zwiedzić Helsinki. Przed wylotem pilotka grupy zapoznała wszystkich z podstawowymi zasadami funkcjonowania w Chinach, co okazało się potem bardzo przydatne.
Dzień drugi: 3.11.2007
Samolot przyleciał do Pekinu w godzinach porannych, po odprawie i odebraniu bagaży, grupa pojechała zobaczyć bardzo słynny, największy plac świata - Plac Bramy Niebiańskiego Spokoju (Tiananmen Guangchang). Rzeczywiście jest bardzo duży, podobno mieści się na nim od 500 tysięcy do 1 miliona ludzi. Wokół placu znajdują się różne budowle np. stare wieże strażnicze, muzea i budynki administracji państwowej, na placu znajduje się mauzoleum Mao Tse Tunga,
Po lunchu zwiedzaliśmy Świątynie Nieba, zabytek wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego, której Pawilon Modłów Corocznych jest najdoskonalszym przykładem architektury okresu dynastii Ming, jednej z najbardziej znanych dynastii chińskich i jednocześnie symbolem Pekinu.
Hotel, w którym mieszkaliśmy w Pekinie, zadowolił nawet tych najbardziej wymagających, był wygodny, dobrze utrzymany, z basenem, salonem chińskiego klasycznego masażu oraz innymi udogodnieniami. Po nocy spędzonej w samolocie, wszyscy uczestnicy z radością powitali możliwość spędzenia paru nocy w doskonałych warunkach.

Dzień trzeci: 4.11.2007 Jak mówi chińskie powiedzenie, tylko Ci, którzy zdobędą Wielki Mur Chiński, mogą się uważać za bohaterów. Mur chiński zdobywaliśmy w Badaling – można było przejść trasę prezydencką, łatwiejsza, ale zdecydowanie bardziej zatłoczoną (w Chinach mieszka obecnie około 1.350.000.000 ludzi, bardzo wielu z nich także chce zdobyć Mur Chiński) lub trasę ministerialną, trudniejsza, znacznie bardziej stromą, lecz mniej zatłoczoną. Wielki Mur rzeczywiście robi wrażenie, choć oczywiście teraz jest typową atrakcją turystyczną, z bardzo dużą ilością sprzedających wszystko - od czapeczek olimpijskich począwszy, poprzez bluzki, kartki, ksiązki instrumenty muzyczne, figurki, obrazki itp. rzeczy, które są kupowane przez turystów na całym świecie.
Wizyta w fabryce cloisonne, charakterystycznej dla Pekinu ceramiki na miedzi uzmysłowiła nam, dlaczego ta ceramika jest droga. Pracochłonne nakładanie wzorów z drutu miedzianego, wielokrotne malowanie, wypalanie i szlifowanie dają rewelacyjny efekt końcowy, ale jest on okupiony precyzyjną pracą bardzo wielu osób.
Oczywiście wizyta w fabryce była połączona z wizytą w przyfabrycznym sklepie, gdzie można się było zaopatrzyć zarówno w małe ozdobne pałeczki do ryżu jak i wielkie wazy chińskie.
Następnie udaliśmy się na zwiedzanie jednego z Grobowców Cesarzy Dynastii Ming, która panowała w Chinach od XIV do XVII wieku naszej ery. Na całym obszarze znajduje się podobno 14 grobowców cesarzy, odkryte są tylko dwa, a tylko jeden jest udostępniony do zwiedzania. I tu czekało nas rozczarowanie, grobowiec nie reprezentował sobą nic ciekawego, przypominał raczej schron atomowy z lat 50 XX w.
Natomiast spacer Aleją Duchów, zwaną też Drogą Kamiennych Postaci o zachodzie słońca był bardzo interesujący. Wieczorem czekała na nas obiadokolacja, podczas której głównym daniem była kaczka po pekińsku, jedna z najsłynniejszych potraw kuchni chińskiej. I tu zdania były podzielone, jednym smakowała a innym niespecjalnie.
Dzień czwarty: 5.11.2007
Kolejny dzień przeznaczony był na zwiedzanie Pałacu Cesarskiego znanego jako Zakazane Miasto, siedziby cesarzy z dynastii Ming i Qing. Jest to wielki kompleks pałacowy, wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturalnego, który cudem nie został zniszczony w trakcie Wielkiej Rewolucji Kulturalnej w Chinach. Przeznaczony był dla cesarza, jego rodziny – żon, konkubin i dzieci. Mieszkali w nim eunuchowie oraz służba – kobiety. Po zachodzie słońca w Zakazanym Mieście nie mogli przebywać żadni mężczyźni, a w ciągu dnia wstęp tam miało bardzo niewielu wysokiej rangi urzędników.
Cały kompleks jest świetnie widoczny ze Wzgórza Węglowego, po którym można pospacerować, oglądając w tradycyjne pawilony chińskie.
Następnym punktem programu było zwiedzanie Świątyni Lamy, największej poza Tybetem świątyni lamaistycznej z 26 metrową postacią Buddy, wyrzeźbioną z jednego kawałka drzewa. Część świątyń buddyjskich na całe szczęście zdołała ocaleć z pogromu Rewolucji Kulturalnej i powoli odradza się, bądź ujawnia w Chinach, wiara buddyjska.
Wizyta w Centrum Chińskiej Medycyny Naturalnej pozwoliła nam poznać zasady, jakimi kierują się tradycyjni lekarze chińscy. Każdy miał szansę zostać zdiagnozowany przez takiego lekarza, można było także zakupić przepisane tradycyjne lekarstwa chińskie. Dla chętnych był masaż stóp, u nas zwany refleksologią, oraz masaż kręgosłupa.
Na spacer po najstarszej ulicy Pekinu - ulicy Liulichang, gdzie znajdują się sklepy z antykami, pamiątkami i kaligrafią niestety mieliśmy bardzo mało czasu, ponadto było już ciemno – a szkoda. Wieczorem widzieliśmy spektakl Opery Pekińskiej, choć raz warto w czymś takim uczestniczyć, ale generalnie sam spektakl nie wzbudził zbytniego entuzjazmu
Przejażdżka rikszami po hutongach
– najstarszej części miasta pokazała nam jak kiedyś wyglądał Pekin.
Następnie udaliśmy się na dworzec kolejowy, gigantyczny jak wszystko w
Pekinie, skąd nocnym pociągiem pojechaliśmy do Szanghaju. Przejazd
pociągiem był szybki (prawie 1400 km w ciągu 12 godzin) i komfortowy.
 Dzień piąty: 6.11.2007
Rano miał być czas wolny, ale jak się okazało, że nie zdążymy zobaczyć Pałacu Letniego, także obiektu z listy UNESCO, to nie było ‘gadania’ – wszyscy spakowali się, odprawiliśmy bagaże do Szanghaju i pojechaliśmy zwiedzać.
Pałać Letni jest jednym z największych cesarskich ogrodów w Chinach, niegdyś była to letnia rezydencji cesarzowej-wdowy Cixi. W ogrodzie, oprócz licznych altan i pawilonów, można oglądać Długą Galerię oraz usytuowany nad brzegiem jeziora Marmurowy Statek. Pałac Letni znajduje się nad jeziorem, w którym hodowane są perły słodkowodne, Odwiedziliśmy więc Świat Pereł - centrum hodowli oraz oczywiście sklep, w którym można zakupić perły od najtańszych białych po najdroższe złote – w cenie 1 perła około 8000 PLN (w przeliczeniu).
Dzień szósty: 7.11.2007
Przyjechaliśmy do Szanghaju i od razu stwierdziliśmy, że jest ot zdecydowanie bardziej światowe miasto, Wszędzie napisy po chińsku i angielsku, a nie tylko po chińsku jak w Pekinie, więcej kolorowo ubranych ludzi, dużo sklepów na każdej ulicy a nie tylko na wybranych .
Praktycznie z „marszu” udaliśmy się na szybkie zwiedzenie Szanghaju, rozpoczynając je od wizyty w Świątyni Nefrytowego Buddy, gdzie znajdują się posągi Buddy wykonane z jednego kawałka nefrytu, a następnie jadąc na bulwar rzeki Huangpu, która przepływa przez Szanghaj. Z bulwaru można obejrzeć wyspę Pudong – Manhattan Chin, miejsce, gdzie 15 lat temu nic nie było, a obecnie jest las bardzo wysokich i nowoczesnych wieżowców i gdzie jest obecnie budowany najwyższy budynek na świecie.
Hotel w Szanghaju również był bardzo dobry, co oczywiście ucieszyło wszystkich uczestników wyjazdu.
Po południu lekarze stomatolodzy mieli 5 godzinne, teoretyczne i praktyczne szkolenie z periodontologii które obejmowało m.in. następujące zagadnienia:
- Diagnostyka periodontologiczna w gabinecie stomatologa praktyka
- Podstawowe problemy periodontologiczne- jak sobie z nimi poradzić
- Techniki oczyszczania zębów
- Planowanie leczenia – kolejność procedur perio-endo-orto-protetycznych
- Podstawy periochirurgii
- Założenia antybiotykoterapii- przykłady zastosowań
- Pomoc specjalisty periodontologia - kiedy jest ważna i dlaczego
W trakcie zajęć praktycznych każdy z lekarzy wykonał kiretaż na fantomach
Mimo nocy spędzonej w pociągu wszyscy lekarze byli bardzo zainteresowani szkoleniem i dzielnie wytrwali do jego końca.
W tym samym czasie przedstawiciele firm pojechali zwiedzać targi DENTECH. Są to jedne z największych targów w Chinach i w Azji. W hotelu konferencyjnym, na 3 piętrach wystawiało się ponad 400 firm z Chin, Japonii oraz Europy i USA. Na trzecim piętrze był – można to tak określić – bazar, małe firmy dystrybucyjne, handlujące wszystkim, mające małe stoiska, „zawalone” towarem. Na drugim piętrze znajdowały się większe firmy chińskie – producenci i dystrybutorzy, było także pare firm zagranicznych. Stoiska było ładniejsze, bardziej rozbudowane, informacja o produktach przygotowana także w języku angielskim. Pierwsze piętro przypominało dobrze znane nam wystawy – był tam duży pawilon niemiecki, wystawiały się wszystkie najbardziej znane firmy europejskie i amerykańskie.
Na wystawie można było znaleźć sprzęt – przede wszystkim lampy polimeryzacyjne w cenach, o jakich w Polsce możemy tylko marzyć, unity, które oczywiście ze względu na trudności transportowe, niezbyt nas interesowały, bardzo wiele drobnych narzędzi, a przede wszystkim wierteł. Bardzo bogata była oferta dla lekarzy ortodontów. Mniej było materiałów stomatologicznych i co dziwne praktycznie nie było wkładów koronowo-korzeniowych i gumek do polerowania kompozytów, a z systemem implantów wystawiała zaledwie jedna firma zagraniczna, co bardzo nas dziwiło.
Dzień siódmy: 8.11.2007
Rano zarówno przedstawiciele firm jak i stomatolodzy udali się na targi DENTECH. Dla przedstawicieli firm był to kolejny dzień spotkań i negocjacji handlowych, dla lekarzy dzień zwiedzania wystawy, a także zakupów sprzętu i instrumentów. Największym powodzeniem cieszyły się lampy polimeryzacyjne.
Po południu wszyscy udali się na kolorową, rozświetloną i pełną życia ulicę Nankińską, ulicę ponad 400 sklepów i domów handlowych znajdujących się na długości zaledwie 2,5km. Zakupowe „szaleństwo” trwało do późnych godzin popołudniowych, a wieczorem już jako dodatkowy punkt programu, postanowiliśmy popłynąć statkiem rzeką Huangpo, żeby zobaczyć Szanghaj nocą. Rzeczywiście warto.
Dzień ósmy: 9.11.2007
Zwiedzanie założonego w XVI w. niesamowitego Ogrodu Yu oraz pobliskiego Miasteczka Handlowego Yuyuan, zwanego starym miastem było dla nas dużym przeżyciem. Wydawało się, ze w supernowoczesnym Szanghaju nie pozostało już nic w ubiegłych wieków, a tu czekała nas wielka niespodzianka. Stare miasto jest naprawdę śliczne, choć oczywiście w dużej mierze „zrobione” pod turystów. Dla wielbicieli zakupów jest to istny raj, tysiące małych sklepików ze wszystkim, w tym oczywiście najczęściej kupowanymi pamiątkami z Chin typu Śmiejacy się Budda, zestawy do parzenia herbaty, pieczątki chińskie, wachlarze, apaszki, perły i wiele innych rzeczy które nawet trudno jest wyliczyć.
Po południu pojechaliśmy na wyspę Pudong, gdzie znajduje się m.in. Wieża Telewizyjna „Perła Orientu” - można wjechać na wysokość 263 m, skąd rozpościera się wspaniały widok na Szanghaj. Czas wolny został podzielony pomiędzy wizytę w największym domu handlowym w Chinach oraz przejażdżkę szybka koleją magnetyczną Maglev, pokonującą w ciągu 8 minut 30 kilometrów i rozwijającą prędkość 431 km/godzinę.
Dzień dziewiąty: 10.11.2007
Na początek pojechaliśmy do położonej na wodzie miejscowości Luzhi z budownictwem i klimatem dawnych Chin. Można tam było przejechać się łódką po kanałach, a także zobaczyć jak wyglądały kiedyś uliczki handlowe. Następnym punktem programu było Souzhou – miasto klasycznych chińskich ogrodów. Zwiedzanie zaczęliśmy od wizyty w fabryce jedwabiu, gdzie można zobaczyć, jak w tradycyjny sposób wytwarzany jest jedwab, poznać cały cykl rozwoju jedwabników, nauczyć się rozpoznawać prawdziwy jedwab, a przede wszystkim zrobić zakupy w przyzakładowym, wielkim sklepie. Największą popularnością cieszyły się kołdry jedwabne, krawaty i apaszki . Zwiedzanie Ogrodu Mistrza Sieci, typowego klasycznego ogrodu niestety odbyło się bardzo szybko i w dość dużym tłumie ludzi, a szkoda, bo warto by było pobyć tam dłużej. Następnie udaliśmy się, praktycznie już o zachodzie słońca, na spacer po Tygrysim Wzgórzu, parku, w którym znajduje się krzywa pagoda będąca symbolem miasta. Bardzo ciekawym zakończeniem całej wizyty w Souzhou był zwiedzenie muzeum/sklepu/fabryki (trudno jest znaleźć dobrą nazwę), w którym wykonywane są obrazy dwustronnie haftowane. To trzeba zobaczyć, bo trudno jest opisać kunszt ludzi, którzy te obrazy haftują.
Dzień dziesiąty 11.11.2007
Większa część grupy żegnała się z Chinami i wracała, przez Helsinki do Polski. Pozostali mieli jeszcze dzień wolny w Szanghaju, przeznaczony na zobaczenie tego, na co było zbyt mało czasu oraz na zakupy
Dzień jedenasty 12.11.2007
Pozostała część grupy także pożegnała się z Chinami i wracała, przez Helsinki do Polski.
Myślę, że wyjazd do Chin był dla wszystkich dużym przeżyciem – zetknęliśmy się z zupełnie inną kulturą, zobaczyliśmy, że na Europie świat się nie kończy.
Niestety nie mieliśmy szansy poznać mieszkających w Chinach ludzi, czasu było zbyt mało, poza tym istnieje bardzo duża bariera językowa – jedynie niewielka grupa Chińczyków zna język angielski, a nasza znajomość języka chińskiego ograniczyła się do dziękuję (xie xie), dzień dobry (ni hao) i do widzenia (wan an).
Dwa wielkie miasta Chin oczywiście stanowią jedynie niewielką część Kraju Środka, więc nie możemy powiedzieć, ze znamy Chiny po tym wyjeździe, ale są one nam trochę bliższe.
Zdecydowana większość uczestników wyjazdu chciałaby jeszcze do Chin wrócić i zobaczyć jakiś ich kolejny fragment np. Hong Kong, Kanton czy też Tybet – żeby poznać całe Chiny na pewno nie wystarczyłoby naszego życia.
Wszystkich tych, którzy chcieliby powtórzyć nasze doświadczenie, zapraszamy na wyjazd do Chin w dniach 30.05 – 08.06.2008, tym razem w odwrotnej kolejności - pierwszy Szanghaj, potem Pekin. W Pekinie zaplanowana jest wizyta na targach Sino Dental, największych targach dentystycznych w Chinach, dla lekarzy przewidziane jest również szkolenie.

  
|